Jak przyciągnąć ludzi do świątyń i sprawić, aby poczuli głębiej i świadomiej istotę swojej wiary? Z pewnością nie pomogą w tym długie i nudne kazania na tematy polityczne. Rozwiązaniem może być za to techno…

Z takiego założenia wyszedł Gyosen Asakura, buddyjski mnich, który przed wstąpieniem do klasztoru był DJ-em i postanowił przenieść pasję do muzyki elektronicznej z klubów do murów świątyni Sho-onji w miescie Fukui na wyspie Honsiu.

Kolorowe wizualizacje i laserowe, ostre światła idealnie współgrają z rytmem DJ-skiego setu, stworzonego na bazie buddyjskich mantr i elektronicznych dźwięków. Dzięki temu mamy możliwość zobaczenia, jak wygląda świat Buddy, nazywany Czystą Krainą, którą – zgodnie z opisami mnichów – wypełniają takie kolory i wibracje.

Zobaczcie, jak wygląda świątynia w rzeczywistości i dajcie znać, co o tym myślicie?

Zobacz też:

Pij alkohol, bierz narkotyki, uprawiaj seks. Grunt, abyś zdrowo się odżywiał