Rodzice uwielbiają, kiedy ich dzieci przynoszą ze szkoły świetne oceny. Chwalą się przed rodziną i znajomymi wysokimi wynikami w nauce, bywają nerwowi, gdy dziecko przynosi słabszy stopień. Czasami wydaje się, jakby większość rodziców sądziła, a razem z nimi ich dzieci, że dobre oceny są absolutną gwarancją późniejszego sukcesu i zaradności życiowej. Czy aby na pewno tak jest? Czy bywają ludzie, którzy mimo dobrych wyników w szkole, mają spore trudności w dorosłym życiu? Dlaczego tak się dzieje? Zapraszam do lektury.

Słowem wstępu chcę zaznaczyć, że są oczywiście różne szkoły, w których uczą różni nauczyciele. To, na co będę zwracał uwagę, nie dotyczy więc wszystkich placówek szkolnych, ale w mojej opinii zdecydowanej większości. Wierzę też, że są nauczyciele, którzy pomimo trudnych, narzucanych im ograniczeń, starają się jak najlepiej wykonywać swój zawód. Niestety większość z nich, z powodu narzuconego programu nauczania, uczy dzieci według stałego wzoru, nie zastanawiając się nad skutkami swojego podejścia. Co dokładnie mam na myśli?

Popełnianie błędów jest złe!

Niestety duża część nauczycieli wyznaje zasadę, że popełnianie błędów jest złe. Dziecko, które nauczy się, że błędna odpowiedź jest negowana, a nawet krytykowana, zaczyna odczuwać coraz większy strach przed dzieleniem się swoimi przemyśleniami. Skoro nauczyciel w żaden sposób nie wsparł jego pomysłu, nie widzi sensu dalszego odzywania się. Zapamiętuje siebie jako kogoś, kto po prostu udziela złych odpowiedzi.

Jeżeli nauczycielowi zdarzy się silnie emocjonalnie skrytykować pomysł dziecka, albo co jeszcze gorsze – publicznie wyśmiać, strach przed ponownym doświadczeniem tego samego staję się jeszcze bardziej obezwładniający.

Emocjonalna kara za popełnienie błędu jest tak duża, że kreatywność zostaje zablokowana. Dziecko traci motywację do nauki lub stara się nauczyć udzielania dokładnie tych odpowiedzi, które chce usłyszeć nauczyciel.

Dobrych odpowiedzi i wysokich ocen mogło być całe mnóstwo, ale nie zmienia to jednego faktu – większość tych ocen prawdopodobnie miała niewiele wspólnego z samodzielnym szukaniem innowacyjnych i kreatywnych rozwiązań. Jeżeli więc taki wzorowy uczeń dostanie w dorosłym życiu stanowisko pracy, w którym nie będzie „gotowych odpowiedzi”, może go to dosłownie sparaliżować. Jak ma znaleźć rozwiązania problemów, kiedy nie ma pod ręką żadnego podręcznika z gotowym schematem odpowiedzi?

Wzorowy uczeń i jego „czarno-białe” widzenie świata

Szkolny system oceniania, a w szczególności egzaminy, uczą również czarno-białego postrzegania świata, w którym tylko jedna odpowiedź jest prawidłowa. Świetnie ukazuje to analizowanie wierszy na lekcjach języka polskiego. Większość nauczycieli akceptuje tylko jedną, możliwą interpretację, która została narzucona przez program nauczania. Cała reszta innych, często niezwykle kreatywnych pomysłów, jest komentowana milczeniem, zawiedzionym wyrazem twarzy czy nawet krytyką wyrażoną wprost.

Dziecko ma zatem przed sobą nauczycielkę, która jako jedyna wie „co autor miał na myśli”, mimo iż sam autor czasami nie żyje już od kilkuset lat. Nie wie, dlaczego jego interpretacja jest niewłaściwa, bo nauczyciel nie chcę tracić czasu na wyjaśnianie tego – jego celem jest jak najszybsze znalezienie dobrej odpowiedzi. Dziecko rezygnuje więc z własnych pomysłów i zaczyna stosować strategię „co powinienem powiedzieć, aby nauczyciel mnie pochwalił”.

Takiej osobie, mimo świetnych ocen z języka polskiego, w dorosłym życiu może być bardzo trudno zarządzać firmą czy zespołem. Interpretowanie zachowań ludzi i odpowiednie reagowanie przy różnych osobach, jest dużo bardziej skomplikowanym procesem, niż mówienie tego, co chcę usłyszeć nauczyciel. Strach przed samodzielnym myśleniem i szukaniem autorskich rozwiązań może uniemożliwić pracę na niektórych stanowiskach wyższego szczebla.

„Dostałeś 4?! A dlaczego nie 5?”

Dzieci bardzo szybko uczą się, że w obecnym systemie edukacji najważniejsze jest przynoszenie dobrych ocen. Ciekawość poznawania świata, rozwijanie wyobraźni i kreatywności, to sprawy absolutnie drugorzędne – jeżeli nie gwarantują dobrej oceny, to nie powinny mieć znaczenia. Wielu rodziców, kiedy ich dziecko wraca ze szkoły, nie pyta – czego się nauczyło, co poznało, co było ciekawe. Dopytują tylko czy były jakieś oceny w szkole, tak jakby były one idealnym odzwierciedleniem postawy, inteligencji i umiejętności ich dziecka.

Z tego powodu część dzieci zaczyna być w szkole nastawiona na ciągłą rywalizację. Celem nie jest wspólne poszukiwanie nowych rozwiązań i poznawanie świata, ale bycie najlepszym w klasie. Niektóre dzieci potrafią bardziej cieszyć się z faktu, że reszta klasy dostała słabe oceny, niż z tego, że one dostały bardzo dobrą.

Niestety taki schemat bywa później powielany w dorosłym życiu – zamiast integrować się z zespołem, wspólnie szukać pomysłów, taka osoba jest nastawiona na dążenie „po trupach” do celu. Wspina się po kolejnych szczeblach kariery, a oceny zostają zastąpione cyferkami na koncie. Im większe zarobki, tym większe zadowolenie z siebie, bez względu na to, czego się dokonało. Po kilku latach takiej pracy może ona doprowadzić do depresji, a nawet poważniejszych stanów psychotycznych. W ten sposób wzorowy uczeń ze szkoły, w dorosłym życiu ląduje na konsultacji u psychiatry. Istnieją badania, które potwierdzają, że taki scenariusz ma niestety miejsce dużo częściej, niż może się to pozornie wydawać.

Dobre oceny a zaradność życiowa

Dobre oceny w szkole nie mogą niestety zagwarantować zaradności życiowej, gdyż dorosła rzeczywistość jest całkowicie inna niż rzeczywistość szkolna. Nie ma w niej jednej odpowiedzi i nie ma gwarancji, że nauczenie się na pamięć kilkunastu stron, pozwoli zyskać pochwałę od przełożonego. W dorosłej rzeczywistości nie można mieć samych idealnych ocen i nie popełniać żadnych błędów.

Osoby, które przez cały okres szkoły i studiów zawsze były najlepsze w swojej grupie, czasami nie potrafią sobie poradzić w pierwszej pracy. Oczekują, że wszyscy będą nimi zachwyceni, ale ich wzorowy dyplom nie robi na nikim wrażenia. Nie otrzymują gotowych poleceń, więc kiedy muszą sami organizować sobie czas i zadania, nie potrafią podejmować właściwych decyzji. Brak umiejętności odnalezienia się w takiej sytuacji może doprowadzić do frustracji, a nawet poważnego załamania psychicznego.

Dorosłość to samodzielność, odpowiedzialność za własne wybory, czasami niepokój i czasami też frustracja. To umiejętność przyjmowania krytyki i radzenia sobie z nią. Naturalne więc, że wzorowy uczeń, który przez całe życie był przez wszystkich uwielbiany i podziwiany, może mieć ogromne trudności w dostosowaniu się do dorosłej rzeczywistości.