Łukasz KalicińskiRozmowa z Łukaszem Kalicińskim, twórcą innowacyjnego startup’u charytatywnego notjustshop

Jaka jest rola edukacji w osiąganiu własnych marzeń zawodowych?

Wielka, ale zależy czego człowiek się uczy. Doświadczenie pokazuje mi, że na przykład studia nie są ci potrzebne, jeżeli w głowie masz już plan na siebie. Może jeszcze inaczej, studia nie są wtedy potrzebne, jeżeli do wykonywania wymarzonego przez siebie zajęcia… studia nie są potrzebne! Wiem wiem, brzmi to może nieco zagmatwanie, więc już wyjaśniam. Jeżeli będąc w przedszkolu, a później w szkole zawsze chciałeś się bawić z koleżankami w doktora 😉 i zainteresowanie to pozostało ci na stare, dojrzałe lata… studia medyczne będą bezwzględnie potrzebne. Bez nich… będziesz znachorem, cudotwórcą, lub oszustem, który podaje się jedynie za imć Pana Doktora. Ważne jednak, że zawsze chciałeś ten zawód wykonywać. To było twoje marzenie i pasja.

Jeżeli jednak chcesz (tu zwracam się do płci pięknej… aby był zachowany parytet) zostać modelką i od dziecinnych lat nie interesowały cię zabawy w lekarza ale fajne ciuchy, ładny wygląd, podróżowanie a do tego jesteś najzwyczajniej w świecie ładną dziewczyną… studia potrzebne ci nie będą. Wiedza której potrzebujesz nie jest raczej wykładana na uczelni, a informacja o tym gdzie leży Nowy York, czy Mediolan może być zaczerpnięta z innych źródeł – nie potrzeba na to trzech czy pięciu lat studiów. Tutaj więc mamy osobę, która wie czego chce i może to osiągnąć bez studiów.

Jest jeszcze trzeci przypadek. Osoba, która nie wie czego chce… tutaj edukacja jest bardzo potrzebna. Uwaga! Jednak nie myślę tutaj o edukacji akademickiej, ale o rzuceniu się w wir wydarzeń, poznawanie świata, podróżowanie, poznawanie nowych ludzi, a wszystko po to, by dowiedzieć się czego się chce w życiu:). Dopiero po tym przychodzi czas na to, aby wybrać czego i jak należy się uczyć. Jakie narzędzia, informacje musisz sobie przyswoić, aby realizować swój sposób na życie.

Zawsze powtarzam, że wyżej sobie cenię osoby, które pobrudziły sobie ręce a nawet je pokaleczyły od ciężkiej pracy niż te, które znają świat tylko z czytania o nim :).

Czego nauczyłeś się sam w drodze do sukcesu?

Wielu rzeczy. Kilka tych najważniejszych to… nawet najlepszy pomysł, o którym nikt nic nie wie jest niestety nic nie wart. Mówienie, że to co najlepsze samo się wybroni jest w dzisiejszych czasach zupełnie niedorzeczne. Każdy, nawet najfajniejszy projekt musi być wsparty przez mówienie o nim, chwalenie się nim (w dobrym tego słowa znaczeniu).

Po drugie – 1000 proc. bardziej cenię osoby, które COŚ robią a nie tylko myślą o tym, aby coś zrobić. 1000 proc. bardziej cenię sobie osoby, które mając nawet słaby lub średni pomysł, próbują go realizować w porównaniu do tych, którzy mówią o sobie, że są mega kreatywni i… i tyle :). Jak powiedział Casey Neistat: „It’s the execution that matters, never the idea”.

Po trzecie i najważniejsze. Zacznij od odkrycia w sobie tego, co chcesz tak naprawdę robić. Poszukaj swojej pasji i dopiero na tym buduj biznes, swoje życie. Odkrycie własnej pasji rozpali w Tobie ogień, który nie zgaśnie nawet, jeżeli napotkasz trudności, przeszkody. Bez niej… nawet najdrobniejsze kłopoty mogą sprawić, że pomyślisz, że nie warto. Serducho do tego co się robi jest najważniejsze.

 Jakie są najlepsze sposoby na rozwój po zakończeniu studiów?

Zacząć jeszcze na studiach :). Mój dobry kumpel, po tym jak zdobyłem zaszczytny tytuł magistra inżyniera ;), powiedział mi tylko: „Welcome to the real world”. Przeskok między tym, co działo się na studiach, a tym co jest w „prawdziwym życiu” jest kosmiczny. Warto więc poznać ten świat jak najszybciej, jeszcze na studiach lub jeszcze przed studiami. A co gdy jesteś już po studiach? Jak się rozwijać? Możliwości jest mnóstwo – konferencje, książki, audiobooki, youtuby… można wymieniać w nieskończoność. Najlepsze jest jednak poznawanie innych osób, najlepiej tych, które już czegoś w życiu doświadczyły. Od razu uwaga… nie chodzi tylko o poznawanie ich historii, czytanie biografii, ale szukanie okazji by się z nimi spotkać, poznać co siedzi w ich głowie. Jak tego dokonać? Wiadomo… konferencje, spotkania, kluby, ale polecałbym najzwyczajniej w świecie zadzwonić lub napisać maila. Od tak… o tym, co chcesz robić, o tym co planujesz. Wiedza, jaką mogą dać takie osoby, to czyste złoto. Można też się zdziwić, jak chętnie ci ludzie chcą się tą wiedzą dzielić z innymi… gdy inni chcą słuchać 🙂

Źródło zdjęcia głównego: freepik.com