Coaching można kochać albo nienawidzić. Chociaż w Polsce jest nadal mało popularny, obrosło w okół niego sporo mitów. Jaki coaching jest naprawdę?

Mit 1Ludzie sukcesu nie potrzebują coachów

Prawdą jest raczej to, że to amatorzy nie potrzebują coachów. Z coachingu korzystają nie tylko szefowie największych firm i organizacji, ale także sportowcy i artyści. Na powstanie tego mitu mogły wpłynąć sytuacje, kiedy to coachingu używano w celach naprawczych, w stosunku do osób nie radzących sobie z obowiązkami. To było użycie coachingu niezupełnie zgodne z intencjami jego twórców.

Mit 2. Coaching uzależnia

Przekonanie o uzależnieniu od coacha mogło powstać w przypadkach stałej i często wieloletniej współpracy z klientem. W niektórych krajach (np. Niemcy), taka współpraca może trwać latami. Coach pracuje wtedy tylko dla kilku osób umawiając się na stały roczny ryczałt, będący jakimś procentem rocznego wynagrodzenia klienta. Jest to nietypowa relacja coachingowa. W najczęstszych sytuacjach okres współpracy nie przekracza roku i uzależnienie – choć możliwe – jest mało realne. Jego prawdopodobieństwo, jest niewiele wyższe niż uzależnienie od prawnika czy księgowego.

Mit 3. Coaching jest dobry na wszystko

Tak jak nie ma uniwersalnych narzędzi biznesowych przydatnych w każdej sytuacji, tak i coaching nie jest lekiem na wszelkie zło. Coaching nie jest w stanie zmienić radykalnie niewydolnej kultury organizacyjnej, ani nie harmonijnej współpracy między poszczególnymi działami. Koniecznym warunkiem wszelkiej skuteczności w coachingu jest zaangażowanie klienta. Coach nie używa magicznych środków, jego zaangażowanie, kompetencja i wszelkie inne możliwe przymioty nie przyniosą żadnego efektu bez współpracy z coachowanym. Ale nie tylko o motywację i zaangażowanie tutaj chodzi; niektóre rutynowe sytuacje lepiej i szybciej rozwiązuje się bez pomocy coachingu. Lepiej go także pominąć jeśli chodzi nam o szybkość działania – tutaj klasyczne, dyrektywne metody sprawdzają się o wiele lepiej.

Mit 4. Coaching może pomóc na krótką metę, w spektakularnych sytuacjach

Jest dokładnie odwrotnie niż w tym przekonaniu. Coaching niezbyt nadaje się do sytuacji ratunkowych, dziejących się w wąskich ramach czasowych. Jest on procesem czasochłonnym, często nieliniowym i nie do końca przewidywalnym.

Mit 5. Coachować każdy może – jeden lepiej, inny gorzej

Z oczywistych względów nie jest to prawdą. Nie tylko z tego powodu, że każdy zawód zakłada minimum predyspozycji. Nie tylko predyspozycje są tutaj problemem, ale przede wszystkim wymiar etyczny związany z możliwością uczynienia krzywdy coachowanemu. Stowarzyszenia samorządowe coachów traktują wymogi etyczne w sposób priorytetowy.

Mit 6. Coaching jest procesem tajemniczym

Takie przekonanie może wynikać z pomylenia tajemniczości z poufnością. Poufność i zaufanie są podstawą właściwej relacji coachingowej. Poufność oznacz tutaj wymóg zachowywania przez coacha wszelkich informacji otrzymanych od klienta w ścisłej tajemnicy i nie przekazywanie ich osobom trzecim, z wyjątkiem sytuacji uzgodnionej z klientem. Nawet jeśli coaching jest opłacany przez sponsora, informacje zwrotne i raporty dla osób trzecich na temat wyników i postępów muszą brać pod uwagę dobro coachowanego. Co do tajemniczości samego procesu, to choć to co dzieje się za zamkniętym drzwiami jest poufne, to sam proces niczym tajemniczym nie jest. Znana jest jego struktura, narzędzia i metody. Jeśli zachodzi zmiana to zwykle jest powolny, nieliniowy proces, bez spektakularnych wglądów w czasie sesji. Część tego procesu zachodzi w okresach między sesjami, poza salą w której odbywa się coaching.

Mit 7. Każdego można coachować

W coachingu używa się słowa „coachowalność”, określającego wyjściowy stopień podatności na coaching. Czynniki brane pod uwagę przy ustalaniu tej podatności to ogólny poziom zdrowia psychicznego, przynajmniej dobre radzenie sobie z obowiązkami zawodowymi, pewien poziom sprawności umysłowej, duża motywacja do pracy oraz przekonanie o potrzebie zmian. Czynnikiem rozstrzygającym jest motywacja: bez niej nawet najlepszy coach, maksymalnie zaangażowany w swoją pracę nic nie osiągnie. Coach odpowiada tylko za prawidłowość procesu coachingowego i zbudowanie relacji umożliwiającej współpracę. Reszta jest po stronie klienta.

Mit 8. Nie sposób zmierzyć wyników coachingu

Prawdą jest, że taki pomiar wyników nie jest rzeczą łatwą. Dotyczy to zarówno samej metodologii, jak i samego procesu badawczego. Takie badania są trudne z jednego głownie powodu: na wystąpienie pewnego zdarzenia wpływ wywiera wiele czynników a my jesteśmy w stanie kontrować i wpływać tylko na niektóre z nich. Dotychczasowe, niezbyt liczne badania efektywności coachingu wykazują zbyt duży optymizm mówiąc o ROI rzędu 500 proc., czy nawet więcej. Jeśli te badania nie próbują kontrolować wpływu innych czynników na wymienne efekty coachingu to ich naukowy status zbliżony jest do obiektywności stwierdzeń reklamy proszku do prania, która z dumą oznajmia: „nasz proszek pierze trzy razy lepiej”.

Autorzy: Tadeusz Hapon, Robert Zych i zespół Kontrakt OSH

Zdjęcie: freepik.com