Psychosyntezę można tłumaczyć na wiele sposobów, jako teorię i praktykę psychologii całego człowieka, psychologię z duszą, psychologię świadomości, psychologię samoaktualizacji czy samorealizacji. Chociaż ten  kierunek nauki powstał ponad 100 lat temu, w Polsce nadal nie jest dobrze znany. O potencjale psychosyntezy oraz sposobie na dobre życie mówi dr Ewa Danuta Białek, założycielka Instytutu Psychosyntezy.

Jak to się stało, że zainteresowała się Pani psychosyntezą?

To, co mnie w niej urzekło, to przede wszystkim synteza życiowych doświadczeń, dla odnalezienia w nich sensu, jak również filozofia zdrowego stylu życia, aby nie szkodzić sobie i innym. Spotkałam się z nią 18 lat temu na zajęciach dla menadżerów, trwających notabene 9 miesięcy – jak ciąża. Było to w najtrudniejszym momencie mego życia, gdy wiele jego przestrzeni padło w gruzy, w tym szczególnie moje zdrowie.

Na tych pierwszych już zajęciach zrozumiałam, że mam zacząć najpierw kierować sobą, zanim zacznę kierować innymi. I to zrobiłam!

Potem studiowałam ją w Stanach Zjednoczonych, wracając do szkoleń wielokrotnie na przestrzeni życia. Najtrudniej było mi powrócić do zdrowia, ponieważ problemy z nim związane ciągnęły się w moim przypadku od najwcześniejszego dzieciństwa. Opisałam to w książce O sensie życia”. Wcześniej zresztą lata pracy naukowej dedykowałam medycynie: immunologii i diagnostyce klinicznej. Ale dopiero psychosynteza pokazała mi drogę do zdrowia, podobnie jak „zreperowania” tego, co w moim życiu przestało funkcjonować: relacje, praca. To nie tyle terapia, ile edukacja, aby nie trzeba było terapii. Ja ją urodziłam, ona jest mną, a ja nią. Jestem uosobieniem tego, czym jest psychosynteza i dokąd prowadzi. Psychosynteza otworzyła przede wszystkim we mnie mój potencjał twórczy, sens tego, co robię, syntezę doświadczeń – po co to było, czego doświadczyłam. Dzięki niej napisałam już 30 książek i ponad 120 artykułów naukowych.

Jaki stosunek do psychosyntezy mają Polacy oraz inni Europejczycy?

W Polsce Psychosynteza jest omalże nieznana – jestem jej pionierką, wprowadzając ją zarówno do  edukacji zdrowotnej, wspierając pełny rozwój każdej osoby, zaczynając już od przedszkola, szkoły (to książka „Zrównoważony rozwój dziecka” – obecnie nosi tytuł: „Wychowanie dziecka. W kierunku zdrowia i harmonii w sobie i świecie”), poziomu akademickiego, do zarządzania firmami „jutra”. Psychosynteza wymaga specjalnej promocji, gdyż o niej nie można tylko napisać „bezdusznie”. Trzeba ją przeżyć, doświadczać. Robię to osobiście, występując od lat na wieczorach autorskich czy głosząc wykłady. Psychosynteza wymaga ponadto dedykacji, życia nią, a ludzie nie mają czasu zajmować się sobą. Dlatego też zbierają potem konsekwencje, w postaci zdrowotnych, jak też życiowych problemów: partnerskich, wychowawczych. Proszę zobaczyć na ulicach, ile osób jest sfrustrowanych, zaniedbanych, szczególnie w późniejszym wieku. Tu psychosynteza jest panaceum.

W innych krajach europejskich, także w Stanach Zjednoczonych, Psychosynteza jest wykładana na uczelniach przez osoby, które ją praktykują. U nas nie dość, że została „przeoczona”, gdyż przez lata żyliśmy za „żelazną kurtyną”, to sporadycznie ktoś o niej mówi na wykładach akademickich czy pisze, nie mając zupełnie pojęcia czym jest naprawdę dla ich życia. To dla nich tylko teoria.

Instytut Psychosyntezy jest jedynym w Polsce przedsięwzięciem o profilu naukowo-edukacyjnym i twórczym, uczącym wg światowych standardów. W jaki sposób ludzie zmieniają swoje życie dzięki korzystaniu z oferty Instytutu?

Psychosynteza to lekarstwo na problemy świata. Gdziekolwiek zastosowana, ma techniki, służące znalezieniu rozwiązań. Pracowałam zarówno z dziećmi w szkołach, nauczycielkami, rozpoczynając od przedszkola, lekarzami, psychologami, kobietami w różnym wieku, o różnych zawodach, mężczyznami. Najczęściej na indywidualne konsultacje trafiają osoby, mające różne życiowe problemy osobiste i partnerskie, także wychowawcze. Zdarzają się też takie, które szukają nowej drogi życiowej, czy nie znalazły w życiu sensu i popadają w depresje. Wiele jest takich, którzy czytają moje książki i trafiają, aby potwierdzić to, o czym przeczytali. Często dotyczy to więc zdrowotnych problemów. W trakcie pracy z klientami, szukamy razem zdrowia w nich, a nie skupiamy się na chorobach. To, z czego korzystają, jest dopasowane do nich – jak u krawca, „na miarę”. Większość już po pierwszej konsultacji wychodzi „uskrzydlona”, podobnie po każdym spotkaniu. Jak mówił dr Roberto Assagioli, włoski lekarz, twórca psychosyntezy, każde odkrycie to jak psychiczna ciąża – kończy się zawsze cudem narodzin. Ja pokazuję klientom drogi w nich samych, uczę stawiania sobie właściwych pytań, na które każdy znajduje w sobie rozwiązania. Te przykładowe pytania można też znaleźć w kilkunastu mych „poradnikach samoedukacji”.

Chcę abyśmy zaczęli żyć w harmonii z innymi ludźmi i środowiskiem, traktując to, co jest wokół jako przedłużenie siebie, żyjąc we wzajemnych przyjaznych relacjach, a przede wszystkim realizując własny potencjał

Które elementy oferty Instytutu Psychosyntezy są szczególnie Pani poleca osobom chcącym poprawić jakość swojego życia prywatnego?

Każda osoba jest unikalna, dlatego nie ma „gotowej „recepty” dla wszystkich. To, co proponuję, pasuje jak ręka i rękawiczka, dlatego jest to takie bezcenne. Pracuję na wielu poziomach zrozumienia, co jest unikalne w psychosyntezie: fizycznym, emocjonalnym, mentalnym, intuicyjnym, wyobraźni oraz duchowym – sensu i znaczenia, a to dotyczy właśnie indywidualności.

W jakim zakresie firmy mogą korzystać z psychosyntezy i ile mogą na tym zyskać?

Moje podejście do szkolenia firm jest też wyjątkowe. Nie jest powszechne w Polsce, gdyż pochodzi z „Psychosyntezy menadżerskiej i organizacyjnej”. Jestem jedyną osobą, która prowadzi tego rodzaju szkolenia. Nauczyłam się tej metody w Centrum Kreowania Liderów (od moich nauczycieli, którzy są ich autorami i przywieźli ją ze Stanów), a potem na mych studiach. Uczyłam się więc bezpośrednio u źródeł, a teraz sama jestem tym źródłem, gdyż wiele technik tworzę na żywo, w trakcie zajęć, z autentycznych przypadków tego, z czym i kim pracuję. Pisałam o tym w książce „Liderzy jutra. Nowa przedsiębiorczość w trakcie cywilizacyjnej zmiany”. Dla czasów, w których żyjemy i „jutra”, które nadejdzie, potrzeba nowych liderów i nowych firm, opartych w swojej mocy, twórczych, mających wizję kim są i dokąd zmierzają, którzy staną się przyszłą Elitą, nowego podejścia, nowych czasów, życia w nieprzewidywalnym świecie, w nieustannych zmianach, w tym klimatu. Rozpoczynam więc od przygotowania lidera jutra, aby potem przejść do „zdrowych organizacji”, o których zresztą także mówił Prof. Simon Dolan z Essade School of Business w Barcelonie na Konferencji organizowanej przez PARP w grudniu 2014 roku pt. „Przedsiębiorczość przyszłości”, współautor książki: „Globalna transformacja biznesu i społeczeństwa”. Są pewne zasady, którym odpowiada lider jutra oraz zdrowe organizacje, które opisałam we wspomnianej książce.

Jest Pani autorką wielu książek coachingowych oraz samoedukacyjnych. Jak udaje się Pani przekazywać na papierze niezwykle ważne i cenne rady, które mogą odmieniać życie wielu ludzi?

Jestem osobą bardzo twórczą. Oprócz książek piszę też artykuły naukowe, które wydaję w różnych czasopismach. Piszę przede wszystkim z własnego doświadczenia. Wszystkie techniki, które stosuję w pracy z klientami wypraktykowałam na sobie – jestem żywym przykładem, ekspertką, że to działa. Opisałam to zresztą w swoich książkach, chociażby: „Fibromialgia. Czy istnieje nadzieja na wyzdrowienia?”; „Droga powrotna od choroby do zdrowia”; „Psychosomatyczne, emocjonalne i duchowe aspekty chorób ze stresu”, czy wreszcie: „Psychosynteza – teoria i praktyka. Pomost do psychologii integralnej”, oraz „Edukacja zdrowotna w praktyce”. Te dwie ostatnie książki, to owoc warsztatów pojedynczych i cyklicznych prowadzonych przez rok dla jednej grupy w wielu środowiskach, w tym uczelnianych, według autorskiego programu.

Jakie ma Pani plany wydawnicze oraz związane z szerszą działalnością Instytutu?

Mam nadzieję już za kilka tygodni wydać moją 30-tą książkę i zakończyć trzydziestą pierwszą, będącą kontynuacją „Liderów jutra”, tym razem wyjątkowo praktyczną: „Samorozwój lidera jutra”, która jest już dość zaawansowana. Jestem otwarta na budowanie partnerstwa dla „dobrostanu i zdrowia”, a więc systemu ich wspierania na wielu poziomach edukacji. Kontynuuję też uczenie kobiet 50+, gdyż jest to przełomowy okres w ich życiu i wymaga specjalnego zrozumienia swojej życiowej drogi, aby nie zakończył się życiową klęską, a wykorzystaniem doświadczenia i stale nieodkrytych potencjałów. Jestem autorką poradnika dla kobiet w wieku 50+, który będzie wydany za granicą. To jest moja nieustannie realizowana wizja „edukacji dla przyszłości” i to zarówno dziecka, rodziny, społeczeństwa, ale i świata. Chcę abyśmy nie tylko przeżyli, ale zaczęli żyć w harmonii z innymi ludźmi i środowiskiem, traktując to, co jest wokół jako przedłużenie siebie, żyjąc we wzajemnych przyjaznych relacjach, a przede wszystkim realizując własny potencjał, zawarty w każdym z nas. To stale jeszcze czeka na odkrycie. To nie jest o materialnym jedynie sukcesie – to jest o samospełnieniu w życiu innych ludzi…

 

Ewa Białek 3Dr Ewa Danuta Białek – twórczyni Instytutu Psychosyntezy i pionierka psychosyntezy w Polsce.

Jest autorką 28 książek i ponad 120 artykułów naukowych i popularnych. Ukończyła kilkadziesiąt kursów doskonalących i kwalifikacyjnych, a kilkanaście z nich dotyczyło psychosyntezy. Posiada certyfikację międzynarodowe: Trenera Psychosyntezy w tym psychosyntezy menadżerskiej i organizacyjnej; Coach for Personal Wellbeing i Transformational Life Coach – akredytowane przez CCE).

Książki dr Ewy Białek można kupić m.in. na stronie Educaso.com